Zachęcamy do korzystania z nowszej przeglądarki internetowej, np.
Firefox,
Internet Explorer 7,
Opera lub Google Chrome,
ponieważ w starych wersjach "Internet Explorer" niektóre elemety są wyświetlane niepoprawnie, a niektóre nie działają (np. Galeria).
Cześć! Mam na imię Darek. Wychowałem się (tradycyjnie) w rodzinie katolickiej, zostałem nawet ministrantem. Wszystko było w porządku dopóki nie zmieniłem parafii. Nowi ludzie, brak znajomych, nie mogłem się odnaleźć w nowych warunkach. Zacząłem uciekać z Mszy Św. (jako ministrant miałem obowiązek być na Mszy raz w tygodniu, oprócz niedzieli). Tylko w niedziele szedłem do Kościoła, po rodzice pilnowali. Wiara zaczęła się dla mnie stawać zbędnym balastem. Wierzyłem, że Bóg jest, ale dla mnie był On tylko Kimś, kto jest gdzieś wysoko i nie obchodzi Go to co się dzieje ze mną tutaj na dole. Chodziłem do kościoła co niedzielę, bo tak trzeba, taka tradycja, odklepywałem codziennie pacierz, bo tak nauczono. Z Bogiem miałem jednak niewiele wspólnego. W szkole średniej moje życie zaczęło biec zupełnie inną drogą. Nie było na niej miejsca dla Boga. Oddalałem się od Boga, popadałem w grzech, ale się tym nie przejąłem. Wtedy o tym nie wiedziałem, ale zacząłem niszczyć samego siebie, swoją osobowość. Tak było mniej więcej przez rok (może dwa). Pamiętam, że jak pewnego razu przyszedłem do Kościoła na Mszę, to zaczepił mnie ksiądz, zaproponował przyjście na spotkanie modlitewne, wyjazd na letnie rekolekcje... Pomyślałem sobie, że facet zwariował.
Cześć! Mam na imię Sławek. Chciałbym wam przedstawić świadectwo mojej wiary. Jestem człowiekiem , który z wiarą miał do czynienia od początku swojego życia. Moja mama jest osobą wierzącą i to ona pierwsza zaczęła uczyć mnie pacierza. Mój tata jest również katolikiem, wydaje mi się jednak, że chodzi do kościoła tylko dla mojej mamy. Byłem związany z wiarą przez cały czas swojego życia. Chodziłem na niedzielną mszę świętą, różaniec, roraty, byłem u pierwszej komunii świętej (zegarka nie dostałem), chodziłem do spowiedzi jak było trzeba (święta Bożego Narodzenia, Zmartwychwstania). Na tym koniec. Kościół uważałem za obowiązek, który trzeba szanować.
CODA „Maciejówka”, kosciół rektoralny Św. Macieja, pl. bp. Nankiera 17a, 50-140 Wrocław,
konto: Alior Bank 11 2490 0005 0000 4500 9814 3325 Kościół Rektoralny Św. Macieja we Wrocławiu