Jako młoda, energiczna osoba, nastawiona na zdobywanie wiedzy, rozwój i poszukiwanie mądrości od dawna interesowałam się samorozwojem i tym, jak wybory – od taych błahych po te całkiem poważne – wpływają na kształtowanie osobowości. Zagadnienia duchowe i psychologiczne są dla mnie interesujące, dlatego też kiedy okazało się, że dostałam się na wymarzone studia i zamieszkam we Wrocławiu, zaczęłam poszukiwać miejsca bądź wspólnoty, w której mogłabym się rozwijać wielokierunkowo, dbając i o ducha i o psychikę.
O spotkaniach z cyklu Wymiary Wiary dowiedziałam się na początku roku akademickiego, a że szukałam jakichś treści, które by stawiały wyzwania, nastawiały na rozwój i odpowiadały moim preferencjom, propozycja tegoż cyklu wydała się interesująca, a sam tytuł niezwykle absorbujący. Tak też zdecydowałam, że przyjdę na pierwsze spotkanie i wtedy ostatecznie zdecyduję, czy to dla mnie.
Zostałam do dziś. Regularnie uczestniczę w konferencjach z cyklu, a także zapisałam się do grupki dzielenia, dzięki której nie tylko poznałam nowe osoby, ale również mam możliwość podzielenia się przemyśleniami i tym, co przeżywam w ramach zagadnień podejmowanych na konferencjach. Poznaję też punkt widzenia drugiego człowieka, a to bardzo buduje wspólnotę, jak i wzbogaca o nowe doświadczenia.
Wyczekuję każdego spotkania. Na początku uzyskujemy dość barwnie i wyczerpująco ukazany główny temat bądź zagadnienie danego spotkania, a później otrzymujemy wskazówki od ks. Malińskiego, dzięki którym łatwiej jest podjąć pracę nad sobą. Poznajemy cechy charakterystyczne osoby dojrzałej, pewnego ideału, do którego warto dążyć. Mimo, że jesteśmy dopiero w trakcie cyklu konferencji, to już dziś mogę śmiało powiedzieć, że nie spodziewałam się takiej ilości dobrych owoców i postanowień dotyczących konkretnej pracy nad charakterem. Nazwanie pewnych rzeczy otwiera drogę rozwoju i ukierunkowuje – odczuwam to osobiście. Mam kilka ulubionych cytatów z dotychczasowych konferencji, ale taki mój ulubiony cytat, który tak bardzo został mi w głowie i sercu brzmi: „ŚWIĘTY JEST PRZEZROCZYSTY. ŚWIĘTOŚĆ NIE ZATRZYMUJE, A FILTRUJE. PRZEZ ŚWIĘTYCH WIDAĆ ŚWIAT, BO NIE SKUPIAJĄ NA SOBIE. ŚWIĘTYM MOŻNA ODDYCHAĆ”.

Karolina

© 2014-2019 CODA Maciejówka
Śledź nas: