Pielgrzymka do Trzebnicy była pierwszą w moim życiu, nie licząc ŚDMów 😉 Szłam bez jakichś specjalnych oczekiwań i pozytywnie się zaskoczyłam. Radością, poczuciem wspólnoty. Było tak zwyczajnie dobrze, tak prosto. Tej prostoty potrzebowałam. Wracałam szczęśliwa i wdzięczna za tylu dobrych ludzi, z którymi łączą mnie relacje, przyjaźnie.
Podczas jednej konferencji padło zdanie o św. Jadwidze. Dotyczyło jej zdolności do koncentrowania się na drugim człowieku, jej umiejętności wsłuchiwania się w nie swoje, często tak inne, serce.
I to chyba po części tłumaczy to popielgrzymkowe szczęście. Szczęście, które pojawia się, kiedy jesteśmy z i między ludźmi. Przy okazji mniej skupiamy się na sobie. To daje dużo wolności.

~Marysia

© 2014-2019 CODA Maciejówka
Śledź nas: