Tym co najbardziej zachwyca mnie w modlitwie kanonami, poza oczywiście samymi kanonami, jest poczucie wspólnoty, które odczuwam będąc zgromadzona razem z innymi bardzo blisko wokół krzyża. To czas, w którym mogę poczuć się jak sam na sam z Jezusem, a jednocześnie trwać wspólnie na modlitwie z wieloma osobami obok mnie. Sama forma modlitwy-śpiewu poprzez powtarzanie słów kanonów pozwala na wyciszenie, przynosi ukojenie i zaprowadza pokój w sercu. Taka chwila wytchnienia jest bardzo potrzebna w codziennym zabieganym życiu. Możemy wtedy chociaż na moment się zatrzymać i skupić na tym, co naprawdę jest najważniejsze, a co bardzo łatwo gdzieś zgubić, gdy wpadniemy w wir codziennych zadań i obowiązków.

Modlitwa Taizé, która odbyła się w Maciejówce w zeszły piątek była wyjątkowa. Jesteśmy w czasie przeżywania okresu Zmartwychwstania. W każdym kanonie rozbrzmiewało radosne Alleluja. Chcieliśmy przeżywać razem i dzielić się między sobą tą radością, którą otrzymaliśmy od zmartwychwstałego Jezusa.

Niesamowitym momentem podczas tej modlitwy, była chwila, w której wszyscy zebrani zapalili świece. Cały kościół wypełnił się blaskiem małych płomieni. Podobnie jak światło Wielkanocnego poranka rozświetla mroki naszego serca, często pełne samotności, zniechęcenia czy smutku.

Modlitwa kanonami Taizé w Maciejówce to niezwykłe przeżycie. Śpiewy przeplatane momentami ciszy, blask świec i zgromadzeni wokół krzyża młodzi ludzie tworzą niepowtarzalną atmosferę. Jeśli jeszcze nie miałeś okazji tego doświadczyć, koniecznie przyjdź na kolejną modlitwę Taizé i poczuj się częścią wspólnoty przenikniętej dźwiękami kanonów.

Emka

© 2014-2018 CODA Maciejówka
Śledź nas: