Piątek to dla muzułmanów dzień modlitwy. Na mieście ruch znaczny. Odświętnie ubrani śpieszą, każdy do swego meczetu. Senegalski Islam jest niezwykle różnorodny. Tak jak na przykład w Tanzani Islam to monolit, tak tutaj każda grupa muzułmańska ma swoje święte miasto, gdzie udają się z pielgrzymkami. Są jeszcze duchowi przywódcy, czyli marabuci. Ich nauczanie może czasami dość znacznie od siebie odbiegać. I tak oto robi się nam kolorowo i barwnie. Miasto święte, miejsce pielgrzymki może być dziedziczone z ojca na syna, choć niekoniecznie, ale sprawa marabuta jest już bardziej związana z wyborem. Niektórzy cieszą się „większym wzięciem”, ale wszyscy czcią i szacunkiem. Są też tacy, którzy nie należą do żadnej grupy i nie mają marabuta, są po prostu muzułmanami.

Meczet to miejsce modlitwy. Może być okazały i budzący podziw, może być maleńki i baśniowy, w samym środku zwartej zabudowy i stojący samotnie na pustkowiu, na lotnisku i w szpitalu. Na brzegu oceanu, na plaży można znaleźć ledwie zaznaczone miejsca modlitwy. Meczet jest wszędzie tam, gdzie są ludzie, bo modlić należy się pięć razy dziennie z twarzą zwróconą na wschód do Mekki, powtarzając po arabsku wersety Koranu, czasami, a nawet często, nie znając ich treści. W szkołach koranicznych można uczyć się ich na pamięć. Ludzi modlących się można spotkać na ulicy, na spacerze, czytających Koran rankiem na ulicy (ci już często rozumieją co czytają). Modlitwa jest tu czymś zupełnie oczywistym i zrozumiałym. Trudno pojąć kogoś, kto się nie modli.

Co kilka godzin rozlegają się nawoływania do modlitwy. Są one jak przypomnienie, że trzeba pić i jeść, bo inaczej człowiek opada z sił.

Na brzegu oceanu, gdzie budowane są nowoczesne hotele, spotkałem obozowisko młodych muzułmanów broniących naturalnych walorów nadbrzeża i pełnego dostępu do oceanu. Czyli grupę takich ni to „ekologów”, ni to „zielonych”. Na tablicy informacja  o najważniejszym, czyli o terminie wspólnych modlitw. Na innej znalazłem taki oto tekst modlitwy (według tłumaczenia o. Szczepana Frankowskiego):

W imię Boga Miłosiernego,

Który objawia swoje Miłosierdzie.

Chwała Bogu, Panu świata,

Miłosiernemu, Który objawia swoje miłosierdzie,

Suwerennemu w dzień sądu ostatecznego.

Ciebie uwielbiamy, Ciebie Którego pomocy wzywamy.

Wskaż nam właściwą drogę,

drogę tych, którym okazałeś swoją łaskę.

Nie drogę tych, którzy wzbudzili Twój gniew,

nie drogę tych, którzy się zagubili.

ALLAHOU AKBAR

BÓG JEST WIELKI

 

 

Relacja z piątku (17.02.17)

Kolorowe jak papugi, żywe jak dzieci na plaży, pachnące oceanem i nieznaną ziemią… Słowa Maliny o Senegalu, które możesz czytać codziennie przez kilkanaście dni. Bądź na bieżąco!

© 2014-2017 CODA Maciejówka
Śledź nas: